
Pamiętam jak dziś pierwsze spotkanie z Viki i „Jedzowata” 🙂 czekaliśmy ponad pół roku na potomstwo Viki. Opłaciło się! Opieka po odebraniu. Pomoc przy wychowaniu choć z mojej strony popełnionych wiele błędów. Ale teraz jak patrzę na tą iskrę miłości między Induni a moim synkiem to wiem że nic lepszego nie mogło mi się trafić. Wręcz uczyła go chodzić. Pomagała poznawać świat. Do tej pory jest jego najwierniejszym i najbardziej oddanym przyjacielem. Nie mówiąc o mojej miłości do Indi. Nie sposób mi sobie wyobrazić wspanialszego psa-przyjaciela. Słyszałem o chorobach kenelowych. Patrząc na Induni nie mam pojęcia co to jest?! Pierwsza noc u nas (a było to już 6 lat temu) spędzona bezproblemowo. Do tego miłość do innych zwierząt, które mamy w domu. Chyba nic więcej nie trzeba dodawać.
Ostatnio na blogu
- Nowa odsłona strony internetowej! 2026-06-20
- Irmina Adamczyk 2026-06-19
- Stafan Sekulski 2026-06-19
- Iwona i Jarek Kornaccy 2026-06-19
- Michał Filipiak 2026-06-19
KATEGORIE
- Aktualności 2014 (3)
- Aktualności 2015 (4)
- Aktualności 2016 (1)
- Aktualności 2017 (11)
- Aktualności 2018 (8)
- Aktualności 2023 (1)
- Aktualności 2024 (1)
- Aktualności 2025 (1)
- Aktualności 2026 (3)
- Archiwum (2)
- Bez kategorii (29)
- Egzaminy, kursy, szkolenia (13)
- Mioty (4)
- Opinie (8)
- Szczenięta (4)
- Wystawy (26)
Dodaj komentarz